O socjalizmie słów kilka…

– Socjalizm w Wenezueli jest inny. Wenezuela posiada ogromne zasoby ropy naftowej. Za czasów Hugo Cháveza ceny na ropę naftową były wysokie. Poprzedni prezydent mógł więc nie zawracać sobie głowy gospodarką. Wszytko mógł kupić. Realizował programy socjalne. Wszystko było za darmo. Ale po śmierci Cháveza w 2013 r. ceny ropy na rynkach światowych nagle spadły i jego następca wpadł w tarapaty. Zaczęło brakować podstawowych produktów spożywczych w sklepach. Maduro zaczął racjonowanie żywności. Wenezuelczycy mogą kupować w wyznaczonych sklepach towary po cenach rządowych, ale muszą się rejestrować przy pomocy systemu, który działa na odciski palców. Są dwutygodniowe limity na jedną osobę. Np. mogę kupić jeden słoik majonezu na dwa tygodnie – mówi pracujący w Wenezueli polski misjonarz o. Piotr Karolewski w wywiadzie, który przeprowadził o. Jacek Gniadek SVD.

knp